Publiczne Gimnazjm


JAN GRZANKOWSKI
(1886-1942)

Jan Grzankowski

Urodził się 2 XII 1886 r. w Turznie k. Torunia. W latach 1908-1918 przebywał w zachodniej części Niemiec (w Nadrenii Westfalii), dokąd wyjechał wraz z rodzicami i siedmiorgiem rodzeństwa.

Mieszkał i pracował jako urzędnik w Bochum, Herne, Osterfeld i Oberhausen. Za działalność wśród Polonii westfalskiej (praca społeczna w organizacjach polskich: Związek Polaków na Obczyźnie, Zjednoczenie Zawodowe Polskie, Towarzystwo Śpiewacze "Cecylia", Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół", współpraca z redakcją gazety "Wiarus Polski" w Bochum) karano go trzykrotnie więzieniem. W końcu 1918 r. był jednym z organizatorów werbunku ochotników do Powstania Wielkopolskiego. W 1919 r., kierując Biurem Reemigracyjnym w Wanne, ułatwił powrót do Ojczyzny wielu Polakom. 27 maja tegoż roku zawarł związek małżeński z Eugenią Radziszewską. Po zorganizowaniu polskiego konsulatu w Essen, Biuro Reemigracyjne w Wanne zostało zamknięte. Jan Grzankowski wyjechał wtedy do Wielkopolski, gdzie krótko pracował (styczeń/luty 1920) jako kierownik Państwowego Urzędu Pośrednictwa Pracy w Poznaniu, a następnie w Obornikach. Wiosną 1920 r., przeniósł się "na tereny plebiscytowe Warmii i Mazur, gdzie poprzez prace w komisjach plebiscytowych walczył o powrót tych ziem do Polski". Od 7 lipca 1920 r. do 1926 był kierownikiem Państwowego Urzędu Pośrednictwa Pracy w Tczewie. Brał czynny udział w organizowaniu polskiego życia społecznego i narodowego w tym mieście. Piastował mandat radnego miejskiego i powiatowego. Występował jako mówca na wiecach patriotycznych. Od 17 sierpnia 1926 r. do 2 sierpnia 1934 r. pełnił funkcję sołtysa gminy wiejskiej Skórcz, a od 6.09.1927 r., był również wójtem. Wójtostwo w Skórczu obejmowało gminy wiejskie (wsie): Skórcz, Wolental i Wielbrandowo. W 1928 r. otrzymał brązowy Krzyż Zasługi za osiągnięcia w pracy zawodowej. Jako sołtys Gminy Skórcz podjął starania o nadanie Skórczowi praw miejskich. Starania te uzasadnione były ożywionym rozwojem gospodarczym gminy (mimo występującego bezrobocia), a także faktem przekroczenia liczby 3000 mieszkańców przez Skórcz. Skórcz otrzymał prawa miejskie 15 maja 1934 r. Wkrótce Jan Grzankowski został wybrany pierwszym burmistrzem nowo powstałego miasta (2 sierpnia 1934 r. zgłosili Jana Grzankowskiego jako kandydata na burmistrza Skórcza radni miejscy: Franciszek Litewski, Paweł Ukleja, Hieronim Damrath, Alojzy Szulman, Franciszek Lewandowski, Ryszard Leski, Jan Kiedrowski, Franciszek Zgodda, Wiktor Friedrich). Pierwsza kadencja J.Grzankowskiego, jako burmistrza Skórcza, trwała 5 lat i zakończyła się 16 sierpnia 1939 r., kiedy to ponownie wybrano go burmistrzem naszego miasta na kolejne 5 lat. Pan Grzankowski, jako włodarz Skórcza wykazywał ojcowską troskę i zaangażowanie w rozwiązywaniu problemów miasta i jego mieszkańców. Podjął działania zmierzające do uporządkowania Skórcza, podniesienia poziomu jego estetyki i urbanizacji. Dzięki inicjatywom J.Grzankowskiego zabrano się przede wszystkim do budowania dróg i ulic, co dało zatrudnienie znacznej liczbie bezrobotnych. Utwardzono między innymi ulicę Starogardzką, tzw. Górny Rynek, zwany też Maślanym wyłożono płytami, a ulice otrzymały chodniki. W 1935 r. J.Grzankowski odznaczony został brązowym medalem za długoletnią służbę, otrzymał podziękowanie za ofiarną współpracę w akcji niesienia pomocy ofiarom powodzi w 1.1934-1935, a także wyróżnienie za akcję tępienia chwastów i ostów. W okresie swojej pracy w Skórczu J.Grzankowski pełnił również liczne funkcje samorządowe i społeczne w województwie pomorskim, powiecie starogardzkim i w samym Skórczu. Działalność ta miała również znaczny "wpływ na uporządkowanie i rozwój życia mieszkańców naszego miasta". W latach 1929-30 był sędzią niezawodowym przy Wydziale Karnym Sądu Okręgowego w Starogardzie. W latach 1931-34 pełnił obowiązki zastępcy członka Wojewódzkiej Komisji Dyscyplinarnej dla funkcjonariuszy samorządowych i publicznych. W latach 1934-36 był członkiem Powiatowego Komitetu Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego w Starogardzie. W Skórczu J.Grzankowski był m.in. prezesem Tow. Śpiewaczego "Lutnia", czynnym członkiem Koła PCK i Ochotniczej Straży Ogniowej. W kronice OSP znajduje się m.in. wzmianka, dotycząca jego osoby, o następującej treści: "25-lecie istnienia Ochotniczej Straży Ogniowej w Skórczu w dn. 23 II 1928 r. uczczono nadzwyczajnym zebraniem, na którym Zarząd przedstawił działalność i dzieje Straży od jej założenia. Przemówił także Jan Grzankowski, będący miejscowym wójtem i zawsze udzielał się w pracach strażackich. W dowód uznania wybrany został honorowym prezesem" OSO ( 4.04.1928 r.). Po wybuchu wojny burmistrz ukrył kasę miejską z gotówką przed hitlerowcami, wkraczającymi do Skórcza (w/g J. Milewskiego). 8.09.1939 r. został aresztowany przez Niemców w Skórczu, dokąd powrócił, po kilku dniach pobytu w Osieku i okolicach, mimo ostrzeżeń o grożącym niebezpieczeństwie, dawanych przez życzliwych mu mieszkańców miasta. Niemcy umieścili go w więzieniu w Starogardzie, skąd po kilku dniach przewieziono go do Victoria Schule w Gdańsku, gdzie internowano "niebezpiecznych" dla okupanta Polaków z Gdańska i Pomorza. Po kilkunastu dniach, wraz z innymi współwięźniami, wywieziono go do wsi Gross Paglau (Pawłowo k. Skarszew). Tutaj, pod nadzorem żołnierzy, kopali ziemniaki. Warunki ich egzystencji były (w porównaniu z położeniem innych więźniów) znośne - "nie byli głodni i nie byli szykanowani". 7.10.1939 r. odwiedziła J.Grzankowskiego jego starsza córka Janina w towarzystwie polonistki z gimnazjum żeńskiego w Tczewie (mgr W.Szlachetko). Obie namawiały go do ucieczki, na którą jednak nie zdecydował się. Obawiał się bowiem, że w przypadku ucieczki rodzinę spotkają represje. Z drugiej zaś strony czyniono więźniom - robotnikom przewrotne obietnice, że po wykopkach wrócą do domu. Rzeczywistość była jednak daleka od tych zapewnień. Pod koniec listopada 1939 r. zesłano Jana Grzankowskiego do obozu w Stutthofie. Przebywał tam jako Schutzhäftling ("więzień chroniony") nr 809, do 1941 r. Korzystał z prawa pisania listu 1 w miesiącu oraz otrzymywania paczek. W 1941 r. przewieziono go do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen w Oranienburgu pod Berlinem, gdzie otrzymał nr obozowy 35970. W Oranienburgu przebywał na bloku 43. Zmarł 23.04.1942 w wieku 56 lat. Współtowarzysz obozowy J.Grzankowskiego, który przeżył obóz, napisał po wojnie w liście do rodziny zmarłego, że "został on zamordowany strzałem w potylicę, ponieważ jako ciężko chory na biegunkę, nie mógł już wykonywać nawet tak chronionej pracy jak obieranie ziemniaków". Komendant obozu telegraficznie zawiadomił rodzinę o zgonie J.Grzankowskiego, podając kłamliwie, że przyczyną zgonu była "ogólna infekcja". Po dwóch miesiącach poinformowano rodzinę, że w biurze gestapo w Tczewie należy odebrać rzeczy po zmarłym więźniu tzw. Nachlass. Karton z rzeczami po ojcu odebrała starsza córka Janina. Znajdowały się w nim "okulary, zakrwawiona koszula, kalesony, oraz bardzo zniszczone spodnie i sweter". Karton ten, przechowywany niczym relikwie przez rodzinę Jana Grzankowskiego, spłonął w czasie pożaru domu mieszkalnego wznieconego w czasie walk o Tczew 10.03.1945 r.

Na podstawie "Curriculum vitae*) Jana Grzankowskiego ..." pióra jego córki dr med. Janiny Grzankowskiej - Pawłowskiej i innych materiałów opracował mgr Paweł Nawrocki.

*) życiorys - łac. (prze)bieg życia