Gazetka społeczności uczniowskiej Publicznego Gimnazjum w Skórczu im. Jana Grzankowskiego

ZWYCZAJE WIELKANOCNE W POLSCE I NA ŚWIECIE

POLSKA
Święta Wielkanocne poprzedza Wielki Post. Trwa on 40 dni. Zaczyna się od Środy Popielcowej nazywanej również wstępną środą lub Popielcem. Podczas Środy Popielcowej w kościołach posypuje się głowy wiernych popiołem powstałym w wyniku spalenia palm wielkanocnych z zeszłego roku. Posypywanie głów popiołem zostało wprowadzone do liturgii Kościoła powszechnego ok. IV wieku. Początkowo posypywano głowy jedynie osobom, które publicznie odprawiały pokutę. Osoby te nie mogły powracać do kościoła, aż do spowiedzi wielkanocnej odbywającej się w Wielki Czwartek. Wielki post miał być okresem umartwień, pobożności, dobrych uczynków, umiarkowania. W dawnych czasach mieszkańcy wsi przestrzegali zaleceń kościelnych oraz samodzielnie wybierali sobie różne umartwienia, do tej pory jest to częste zjawisko w polskich rodzinach. Mięso, a w niektórych domach również nabiał, cukier i miód znikały ze stołów. Na stołach za to pojawiał się żur postny, ziemniaki, kapusta kiszona, śledzie, chleb. W bogatych, magnackich domach post nie był tak dokuczliwy, gdyż tam jadano wiele wspaniałych potraw z ryb, jedzono również sery, masło i mleko. Zazwyczaj na czas wielkiego postu ludzie rezygnują z jakichkolwiek przyjemności, "uzależnień", np. palenia tytoniu, picia alkoholu, spożywania słodyczy, uczestniczenia w tańcach i śpiewach. Lany poniedziałek w Polsce obchodzony jest poprzez oblewanie się wodą i smaganie rózgami po nogach!
ROSJA W Rosji Pascha - bo tak nazywana jest Wielkanoc przez prawosławnych - wypada w tym roku 23 kwietnia. Zgodnie z przyjętym w Cerkwi kalendarzem juliańskim, święto to obchodzi się nieco później niż u katolików. Przed świętami, w okresie Wielkiego Postu, przez 40 dni prawosławni nie powinni spożywać mięsa, ryb, nabiału i białego pieczywa. Ścisły post obowiązuje w Wielki Piątek i Wielką Sobotę. W Wielki Piątek w cerkwiach czytane są fragmenty Pisma Świętego przedstawiające Mękę Pańską. W sobotę, podobnie jak w Kościele katolickim, następuje poświęcenie pokarmów. Rosjanie święcą jajka - symbol życia, a także wielkanocne baby i paschę, czyli potrawę z białego sera, utartego z masłem, żółtkami i bakaliami. W nocy z Wielkiej Soboty na Niedzielę Wielkanocną odbywają się nabożeństwa połączone z uroczystą procesją wokół świątyni. Wówczas wierni obchodzą cerkiew trzymając w rękach świece. Msza trwa kilka godzin. W Niedzielę Wielkanocną Rosjanie obdarowują się kolorowymi pisankami, a także innymi drobnymi prezentami, mającymi sprzyjać szczęściu. Według Rosjan dobry gospodarz na Wielkanoc ma zadbać o to, aby stół prezentował się uroczyście, a jedzenie było smaczne. Na to święto Rosjanie nie przygotowują dań z ryb. W Poniedziałek Wielkanocny w Cerkwi odbywa się obrzęd przygotowania krzyżma. Krzyżmo jest potem używane do namaszczenia podczas chrztu i konsekracji ołtarzy.
NIEMCY
Wielkanoc jest w Niemczech świętem bardzo radosnym i kolorowym. Już na kilka tygodni przed obchodami Wielkiej Nocy, Berlińczycy jak i inni mieszkańcy Niemiec dekorują swoje mieszkania i domowe ogródki niczym bożonarodzeniowe choinki. Sam zając jest pradawnym symbolem niemieckiej Wielkanocy. Według wierzeń było to zwierzątko, które pojawiało się w ludzkich osadach na wiosnę w poszukiwaniu jedzenia. Po jego otrzymaniu, w zamian za hojność gospodarzy, pozostawiało po sobie jajka. Jako, że zając był jednak zwierzątkiem zwinniejszym od kur, ofiarowywane przez niego jajka były bajecznie pokolorowane. Niemcy są także krajem ewangelickim, w Berlinie przeważają kościoły odprawiające liturgię w duchu luterańskim. Wielu obchodzi także Wielkanoc - tak jak i my w Polsce, w tradycji katolickiej. Chrześcijanie świętują Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Święto to przypada w Wielką Sobotę, czyli w dzień, który następuje przed pierwszą pełnią księżyca po zrównaniu dnia z nocą w początkowych dniach wiosny. Zwyczaj dzielenia się pomalowanym, ugotowanym jajkiem jest bardzo stary. Jajko jako symbol płodności i życia powinien przynosić obdarowanym szczęście i zdrowie.
SŁOWACJA
Wielkanoc na Słowacji zaczyna się w Zielony Czwartek. O 10 rano wszystkie dzwony przestawały bić; jak mówiono, "były związane", aby uczcić śmierć Chrystusa. W tym samym momencie po wsiach rozbrzmiewał ogłuszający grzechot drewnianych kołatek umieszczanych na dzwonnicy. Było je słychać aż do Białej Soboty, kiedy to dzwony "rozwiązywano". Wraz z pierwszym biciem "rozwiązanych" dzwonów, kobiety i dziewczęta biegły kąpać się w strumieniu, co miało im zapewnić urodę na cały rok. Niedziela to dzień nabożeństw. Tradycja święconego i związane z nią zwyczaje są wręcz identyczne jak w Polsce. Są jednak pewne drobne różnice; na Słowacji do koszyka ze "święconką" wkładało się słodkie ciastka nazywane calta. W niedzielę dzieci chodziły z rózgami - uderzenie rózgą miało zapewnić zdrowie, a sama rózga broniła domu przed złym. Lany poniedziałek, czyli oblievacka wyglądał trochę inaczej niż w Polsce. Dziewczyny wstawały wcześnie, aby być gotowymi, kiedy przyjdą pierwsi kupaci. Ich pochody zaczynały się bardzo wcześnie; trzeba było szybko dotrzeć do wszystkich domów, ponieważ po południu już się "nie godziło" świętować w ten sposób. Jeśli dziewczyna spała, można ją było oblać w łóżku. Przyjętym zwyczajem było, że dziewczyny chowały się przed "porannymi gośćmi" pod łóżkiem, w szafie a nawet w stajni. Wraz z Wielkanocą nadchodziło ostateczne zwycięstwo nad nieczystymi mocami. W sobotę pieczono paschę, specjalny rodzaj chleba, który ozdabiano magicznymi symbolami. Przygotowywano również specjalny rodzaj sera, syrok lub zovta hrudka, przygotowywany z mleka, mąki i jaj. Święcenie pokarmów odbywało się w sobotnią noc. W większości wsi poświęcenie odbywało się przed cerkwią. Zakończeniem wielkanocnych obrzędów był początek wiosennych prac w polu, które były symbolicznie związane z Wielkanocą. Gospodarze smarowali gardła zwierząt tłuszczami z wielkanocnego koszyka, aby pozostały zdrowe i silne. Skorupki jajek oraz okruszki z bożonarodzeniowego stołu rozrzucano na cztery strony świata, wypowiadając formułkę: "To dla ptaków, to dla myszy, to dla robactwa a to dla leśnych zwierząt - niech się tym najedzą a resztę zostawią w spokoju".
CZECHY
Przez długie lata ustroju socjalistycznego tradycja Wielkiejnocy częściowo zanikła. Wraz z nowym ustrojem, powoli wracają tradycyjne święta. Czeska Wielkanoc to przede wszystkim pisanki, judasze, rózgi, drewniane figurki, drewniane kołatki i kolęda. W Palmową Niedzielę powszechnym zwyczajem polskim jest święcenie palm, w Czechach natomiast święci się, o ile ktoś to robi, bazie. Do tradycji należy organizowanie świątecznych jarmarków, gdzie można zaopatrzyć się w świąteczne produkty: pisanki, słodycze, ozdoby, takie jak: drewniane figurki, kołatki, i tak zwaną pomlázka czyli splecioną z wierzbowych witek rózgę na Poniedziałek Wielkanocny. Kiedyś chodzono do kościoła święcić jedzenie, a następnie spożywano je w gronie rodzinnym. Dzisiaj, ze względu na laicyzację tych Świąt, oprócz wystroju domowego, raczej nic specjalnego się nie dzieje. Jest to dzień wolny od pracy. Większość Czechów wyjeżdża na działki, gdzie odpoczywają na świeżym powietrzu. Do tradycyjnego jedzenia należą przeróżne ciasta często w kształcie baranka. No i oczywiście judasze, ciastka zrobione z drożdżowego ciasta, przypominające biblijnego Judasza. W Poniedziałek Wielkanocny chłopcy z rózgami ganiają dziewczyny i smagają je po nogach. W zamian dostaną pisanki, kolorowe wstążki lub coś do jedzenia.
CHORWACJA
Wśród obyczajów związanych ze świętami Wielkiej Nocy w Chorwacji z całą pewnością należy wymienić wielkanocne jaja, ogniska w wigilię Zmartwychwstania, pochód z krzyżem, błogosławienie pokarmów czy polewanie wodą w Wielkanocny Poniedziałek. Ogólnochorwacką nazwą Świąt Wielkiej Nocy (pochodzącą z okolic Zagrzebia) jest Uskrs, który językoznawcy wywodzą od czasownika krsnuti (powstać, podnieść się, ożyć) lub od starochorwackiego słowa krijes oznaczającego słońce podczas przesilenia letniego. Bardzo stary chrześcijański zwyczaj przystrajania kwiatami studni w Niedzielę Palmową (zwłaszcza w obejściach, gdzie był kawaler zdatny do ożenku) znany jest nadal w niektórych rejonach Slavoniji, gdzie symbolicznie oznacza początek wiosny. Ludowy wielkosobotni zwyczaj odnowienia domowego ognia związany jest ściśle z pierwszym kościelnym obrzędem Wielkiej Soboty, czyli błogosławieniem ognia przed drzwiami wejściowymi kościoła. Chociaż tradycja ta ma wyraźnie przedchrześcijańskie korzenie, w całej Europie szybko stała się kościelno - ludowym obyczajem o jasnym chrześcijańskim znaczeniu - ogień (światło) symbolizuje Chrystusa. Ognie zapalane w wigilię Zmartwychwstania pańskiego noszą w Chorwacji różne nazwy - krisi, krijesivi, vuzmenke, vuzmice, vazmenke.
BUŁGARIA
Chrześcijańska cerkiew prawosławna poświęca ten dzień Św. Lazarowi, którego Jezus Chrystus wskrzesił czwartego dnia po jego pogrzebie na znak wdzięczności za jego gościnność. Według średniowiecznych pism Św. Lazar przeżył jeszcze trzydzieści lat w ścisłym poście i wstrzemięźliwości, a następnie został ogłoszony pierwszym biskupem miasta Kition na Cyprze. Datę tego największego i uroczystego prawosławnego święta określa się każdego roku według kalendarza księżycowego. Wielkanoc zależy od pierwszej pełni księżyca po dniu wiosennego zrównania dnia z nocą. Przygotowania do święta trwają przez cały poprzedni tydzień. Czerwone wielkanocne jajka maluje się zazwyczaj w Wielki Czwartek albo w Wielki Piątek. Pierwszym umalowanym na czerwono jajkiem babcia kreśli znak krzyża na czołach dzieci, żeby były zdrowe i rumiane przez cały rok. To jajko kładzie się przed domową ikoną, w skrzyni z wianem dziewczyny albo zakopuje się na środku pola, żeby chroniło je przed gradem. W Wielki Czwartek robi się zakwas i zaczynia ciasto na wielkanocne chleby. Noszą one przeróżne nazwy: "welikdenski krawaj", "bogowa pita", "koszara", "charman", "kwasnik", "jajczenik", "pletenica" czy "kukla". Święta Wielkanocne trwają w Bułgarii trzy dni. Rankiem wszyscy idą do cerkwi na uroczystą liturgię i wracają z zapalonymi świecami, pozdrawiając się słowami "Chrystus zmartwychwstał!". Młodożeńcy w tym dniu goszczą swoich kumów, rodziców i drużbę. Noszą wielkanocne chleby i koszyk z czerwonymi jajkami. Gości przyjmują bogato nakrytym stołem. W ciągu trzech świątecznych dni tańczy się "choro" na głównym placu, a panny i kawalerowie wiążą huśtawki, na których później huśtają się śpiewając przy tym obrzędowe pieśni.
AFRYKA
W Afryce, tak jak i w całym chrześcijaństwie Wielkanoc jest na pewno celebrowana jako główne święto roku liturgicznego. Jest to również okazja (może nawet bardziej niż Boże Narodzenie) do licznych spotkań grup religijnych i wspólnego świętowania nie tylko w kościele, ale i w małych grupach, w prywatnych domach. Bardzo żywe i dynamicznie działające są Wspólnoty Żywego Kościoła (w Zairze-Kongo zwane CEV - Communités de l'Eglise Vivante, a w Tanzanii Jumuiya Ndogo-Ndogo). Te właśnie wspólnoty organizują najczęściej w okresie Wielkiego Postu wspólne czytanie i rozważanie Pisma Świętego, nabożeństwa Drogi Krzyżowej, czy przygotowują przedstawienia Męki Pańskiej. Na czas świąt Wielkanocy, kościoły przystrojone są w vitenge lub kanga, (kawałki materiału) udrapowane w formę motyli, kwiatów lub bananowych drzew. Nie znane natomiast są w parafiach, ani tradycja Ciemnicy, do której przenosi się Pana Jezusa, po Mszy św. Wielkiego Czwartku, ani Boże Groby, gdzie deponuje się Najświętszy Sakrament do adoracji po liturgii Wielkiego Piątku. Śpiewy pieśni wykonywane przez chóry, to małe koncerty, tańce i rytmiczne pląsy całej społeczności obecnej na Mszy św. to coś naturalnego i normalnego, okrzyki i aklamacje (vigelegele) to naturalny sposób uczestnictwa w liturgii i wyrażania uczuć radości lub smutku, zadowolenia czy dezaprobaty. Grób dla Afrykańczyka nie jest to miejsce, gdzie na czas jakiś deponuje się ciało zmarłego, miejsce które otacza się opieką i przyozdabia. Od Mszy św. Wigilii Paschalnej ludzie wzajemnie (nawet nie znający się i przypadkowo spotkani) pozdrawiają się słowami: Jesu Christu Amefufuka (Jezus Chrystus zmartwychwstał). Na co należy odpowiedzieć Amefufuka kweli (zmartwychwstał naprawdę). W Afryce Wielkanoc ma na pewno bardzo społeczne i duchowe znaczenie. Ludzie w naturalny sposób szukają kontaktów i dzielą się radością nie tylko w rodzinach, ale właśnie w parafiach i szerszych grupach społecznych. Takie międzywyznaniowe spotkania (katolików i protestantów) z okazji Wielkanocy są wspaniałą okazją do dzielenia się rzeczywistością wiary.
Koło dziennikarskie

Spotkanie z profesorem Armi Wandel

W Wielki Piątek (6 kwietnia 2007r.) odwiedził naszą szkołę profesor Armi Wandel wraz z grupą esperantystów z Malborka. Prof. Armi Wandel jest astrofizykiem z Hebrajskiego Uniwersytetu w Jerozolimie :D Spotkanie w szkole odbyło się z młodzieżą naszej szkoły, gronem nauczycielskim i dyrekcją. Przybyli również przedstawiciele władz miasta z burmistrzem Ryszardem Dąbkiem i przewodniczącym Rady Miejskiej - Andrzejem Laskowskim. Rozmawialiśmy o tajemniczych czarnych dziurach w kosmosie, jak również o języku esperanto we współczesnym świecie. Czy wiecie, że język esperanto jest pięciokrotnie łatwiejszy niż język angielski i zdecydowanie szybciej można się go nauczyć? :) Prof. Armi Wandel, poza swoją pracą naukową w dziedzinie astrofizyki i astrobiologii, od 1997r. jest członkiem zarządu Głównego Światowego Związku Młodzieży Esperanckiej (TEJO), w latach 1981-1983 był jego przewodniczącym, a obecnie sprawuje honorowe przewodnictwo nad tym związkiem. Na zakończenie tego ciekawego spotkania Burmistrz Skórcza wręczył profesorowi album pt."Skórcz w starej fotografii", w którym znajduje się zdjęcie domu, w którym mieszkał ojciec i dziadek profesora.
K.Sz.

Wrażenia z podróży do Londynu

Londyn to dzisiaj nie tylko potęga gospodarcza i handlowa, ale również miasto o bogatej historii, skarbnica zabytków i obyczajów, miasto niezwykle atrakcyjne pod względem turystycznym. Przyciąga turystów ze wszystkich zakątków świata.
Niezwykłą atmosferę tworzą ludzie różnych narodowości. Są tu charakterystyczne angielskie puby - ważny element tutejszego stylu życia. Do knajpek, restauracji i pubów mieszkańcy Londynu chodzą całymi rodzinami, aby odpocząć po pracy lub miło spędzić weekendowe popołudnie.
Trafalgar Square to główny plac centralnego Londynu. Właśnie w tym miejscu londyńczycy witają Nowy Rok. W jego otoczeniu znajduje się National Gallery oraz wiele ambasad.
Piccadilly Circus to jedno z najbardziej ruchliwych i zarazem najsłynniejszych skrzyżowań Londynu. Centrum rozrywkowego Soho. Swoją popularność zawdzięcza posągowi Erosa stojącemu na środku skrzyżowania, a także pierwszej świetlnej reklamie w Londynie. Obecnie jest to miejsce szczególnie lubiane i oblegane przez młodych ludzi.
Architektura londyńskich budynków, sposób ubierania się i wygląd ludzi na ulicach, to wszystko może przyprawić człowieka o chwilowy zawrót głowy, ale tylko chwilowy, bo przecież do wszystkiego i do wszystkich można się przyzwyczaić.
Camden Town to chyba najbardziej kolorowa dzielnica Londynu. Już po wyjściu z metra można znaleźć się pośród tłumu ludzi. Z przymrużeniem oka można powiedzieć, że na Camden Town co czwarta osoba ma irokeza, średnia ilość kolczyków o wiele przewyższa standard, a mówi się tam w dziesiątkach języków. Warto przejść się po targu, na którym kupić można właściwie wszystko. Na stoiskach sprzedawane jest rękodzieło z niemal każdego zakątka świata, barwne ubrania, meble, starocie…
Londyn, może się poszczycić mnóstwem różnorodnych muzeów i galerii, tak, iż każdy może znaleźć dla siebie coś interesującego. Na obejrzenie zasługują położone koło siebie Science Museum, Natural History Museum i Victoria and Albert Museum, które pełnią funkcje edukacyjne. Są tak ogromne, że na ich zwiedzanie nie wystarcza jeden dzień. Nie sposób nie wspomnieć o muzeum figur woskowych Madame Tussaud, gdzie można spędzić miło czas w towarzystwie znanych osób.
Najbardziej znanym parkiem w Londynie jest Hyde Park- ze sławnym Speaker's Corner, gdzie co niedzielę każdy może powiedzieć wszystkim, co uważa i co myśli (obowiązuje zasada tu i teraz).
Do Londynu warto pojechać, nie tylko ze względu na ogrom istniejących tu zabytków śwaitowej klasy, ale również z powodu niezwykłego, wielkomiejskiego klimatu miasta, jego bogatego życia nocnego, niezliczonej ilości kafejek, pubów i dyskotek, które po zmroku świecą, niczym te przy głównych ulicach Las Vegas oraz chociażby po to, aby móc obcować z tutejszymi mieszkańcami - z pozoru zdystansowanymi w stosunku do turystów, a tak naprawdę otwartymi i gościnnymi ludźmi ze specyficznym poczuciem humoru.

Kasia Dąbek, III B

Nasz człowiek o Egipcie...;)

Egipt to wymarzone miejsce do spędzania ferii zimowych. Temperatury powietrza przekraczające 25 stopni Celsjusza wprawiają w znakomity nastrój.
Monumentalne budowle sprzed tysięcy lat zachwycają trwałością oraz precyzją wykonania. Jeśli ktoś opisuje pobyt w Egipcie relacjonując wycieczkę do Gizy oraz wylegiwanie się na plaży, to z pewnością nie zna Kraju Faraonów w całości. Dopiero rejs po Nilu - rzece, która "daje życie" Egiptowi, pozwala dotknąć tego pustynnego kraju od środka.
Dla Europejczyka zderzenie z cywilizacją islamską jest często szokujące, ale bardzo szybko można się do wielu rzeczy przyzwyczaić.
W kulturze egipskiej pojęcie czasu jest abstrakcją. Arabowie nie spieszą się w ogóle. Wszelkie prace wykonują powolnie, bez przekonania, często nie zwracając uwagi na estetykę wykonania zadań.
Nasza wyprawa do magicznego Egiptu pozwoliła nieco więcej zrozumieć kulturę i sztukę tego starożytnego państwa leżącego nad Nilem i Morzem Czerwonym. Niestety zauważyłem również powolny zanik raf koralowych, które tak tłumnie przyciągają amatorów nurkowania.
Wyprawa do Egiptu pozwoliła nabrać sił do dalszej pracy, a przede wszystkim skróciła nam zimę panującą w Polsce o całe dwa tygodnie.
Jacek Dombrowski

42 Ogólnopolskie Biegi Przełajowe

W marcu, w naszym mieście odbyły się ogólnopolskie biegi przełajowe. Jak co roku w kociewskiej ojczyźnie lekkiej atletyki startowali zawodnicy z całej Polski. Na sportowców czekał prawdziwie przełajowy tor. Trudność trasy potwierdziła klasyfikacja zawodników, którzy ukończyli bieg. Tego roku zgłoszono aż 13 kategorii wiekowych. Swoich sił mogli spróbować nawet najmłodsi. Nie zapomniano również o dojrzałych sportowcach, stworzono dla nich dodatkowe kategorie OLD BOY.
W poszczególnych kategoriach najlepsze wyniki uzyskali:

Dziewczęta do lat 10: Paula Wening - LKS Braci Petk
Chłopcy do lat 10: Patryk Nurkowski - LKS Braci Petk
Dziewczęta 94-95: Małgorzata Cichosz - Baszta Bytów
Chłopcy 94-95: Dominik Czaja - Drzewiarz Osieczna
Młodziczki - Patrycja Bujnicka - MLKS Ostróda
Młodzicy - Tomasz Rutkowski - Jedynka Bartoszyce
Juniorki młodsze - Karolina Kozłowska
Juniorzy młodsi - Marek Kowalski - Komandor Żukowo
Juniorki - Angelika Przybudzka - AZS Olsztyn
Juniorzy - Łukasz Kujawski - Komandor Żukowo
Seniorki - Anna Nagadowska - AZS Olsztyn
Seniorzy - Karol Rzeszewicz - SKLA Sopot
Weterani - Piotr Żebrowski - Wejherowo
Adam Eggert

KURS PIERWSZEJ POMOCY

W czasie rekolekcji wielkopostnych do naszej szkoły przyjechali ratownicy ze Stowarzyszenia Ratowników Medycznych Pomorza, aby przeprowadzić kurs pierwszej pomocy.
Na początku sprawdzili naszą wiedzę, zadając nam pytania. W czasie pierwszego konkursu należało odpowiednio obandażować głowy poszkodowanym. Później ratownicy opowiadali i demonstrowali, jak pomóc poszkodowanemu w wypadku drogowym.
W drugim konkursie trzeba było odpowiedzieć na pytanie: ''Jak zawiadomić pogotowie o wypadku?" Okazało się, że konkurs ten wcale nie był prosty. Zawiadamiając ratowników, należy najpierw podać miejsce wypadku, potem informacje o stanie oraz wieku poszkodowanego, a na końcu swoje imię i nazwisko.
Następnie ratownicy pokazali nam, jak udzielić pomocy człowiekowi nieprzytomnemu oddychającemu i nie oddychającemu. Nadszedł czas na naukę sztucznego oddychania. Pokazali nam, jak znaleźć miejsce do uciskania na mostku i zademonstrowali maseczki do wdechów. Powiedzieli też, że powinniśmy stosować 30 ucisków i 2 wdechy. Zaznaczyli, iż musimy wykonać minimum 4 takie serie.
Potem był znów konkurs: kto najszybciej udzieli pomocy poszkodowanemu, który nie oddycha. Ratownik w czasie konkursu przypominał, że przy reanimacji klatka piersiowa musi być naga. Później pokazali nam, jak postępować, gdy u poszkodowanego podejrzewany jest uraz kręgosłupa, jak wyciągnąć człowieka z samochodu i ochronić jego kręgosłup własnym ciałem. Zaprezentowali też specjalne urządzenie (ked) służące do wyciągania rannych z miejsc szczególnie niebezpiecznych lub trudno dostępnych.
Uczestnicy konkursów byli nagrodzeni drobnymi upominkami. Spotkanie z ratownikami trwało ok. 1,5 godz. Uważam, że było ono bardzo ciekawe i potrzebne. Dzięki takim kursom być może kiedyś uratujemy komuś życie.
Paulina Chyłła, IIc


Gazetkę opracowali uczniowie z koła dziennikarskiego (tekst i zdjęcia) i informatycznego (skład).